Maria Krześlak
Życia sobie nie wyobraża bez kilku zasadniczych rzeczy: lasu, jeziora, zawsze sprawnego roweru i termosu z gorącą herbatą. Tym, czym oddycha są muzyka, literki, fotografie - zarówno te statyczne jak i ruchome i od czasu do czasu powietrze. Barrrdzo "poczytalna", ściga z mikrofonem wszystko to, co się rusza i popełnia literaturę. Mając 22 lata usiłuje ustalić temat swojej pracy magisterskiej na przedziwnym wydziale filologiji polskiej... Marzenia: zobaczyć łosia w Kanadzie, pić rakiję w Guczy, zjeść curry w Indiach...
Należy do grupy :
Reporterzy miejscy