SOFA - MOJE ŻYCIE TO

Orange Warsaw Festiwal 2022 - relacja

KATEGORIA: Muzyka

Największy warszawski festiwal muzyczny wrócił na Tor Wyścigów Konnych na Służewcu po 3 latach nieobecności.

Ostatnia edycja miała miejsce w roku 2019, a potem nastała posucha wywołana przez pandemię. Fani muzyki mieli więc prawo odczuwać głód. Oprócz dojrzałych festiwalowiczów, przez ten czas przerwy dorosło zupełnie nowe pokolenie słuchaczy. Wielu z nich dopiero na OWF 2022 poznało smak przeżywania wspólnych chwil na najlepszych koncertach, ale trzeba przyznać, że to właśnie pod najmłodszych zostali dobrani występujący artyści i ułożony line-up festiwalu.

OWF 2022 tak naprawdę otwierało sezon festiwalowy w Polsce. Otworzyło go piękną pogodą w weekend między piątkiem 3 czerwca, a niedzielą 5 czerwca, ponieważ drugi dzień festiwalu kończył się właśnie w niedzielę o 2 w nocy. Dwie sceny, prawie 20 artystów z Polski i z zagranicy, oprócz tego strefa food truck, silent disco, a także stoiska partnerów festiwalu z oryginalnymi atrakcjami dla uczestników.

Przejdźmy jednak do muzyki:

- Pierwszego dnia, czyli w piątek mogliśmy zobaczyć i posłuchać debiutującej Julii Wieniawy, która 17 czerwca wydaje swoją pierwszą płytę. Aktorka, która postanowiła spróbować swoich sił w muzyce z wokalnej strony zaprezentowała się bardzo dobrze, koncert miał dużo energii, ale na scenie można było mieć wrażenie, że bardziej odbywa się spektakl taneczny niż koncert. Zaraz po Julii na dużej scenie pojawił się Nas – legenda amerykańskiego hip-hopu cały czas jest w formie i podczas występu pokazała dlaczego w historii muzyki ma tak mocną pozycję. O 20:15 tłumy fanów zebrały się na koncercie człowieka o pseudonimie artystycznym Kinny Zimmer – ciężko nazwać to koncertem, ponieważ artysta na nim w ogóle nie śpiewał. Nawet nie podbijał wokalnie refrenów swoich piosenek. To „show” przez bardzo małe s polegało na puszczaniu utworów Kinny’ego przez Dj. W tym czasie wokalista biegał po scenie i wykrzykiwał do publiczności utarte slogany typu: „jest super” lub „jazda wszyscy”. Nie przeszkodziło to w tym, żeby publiczność  taką interakcją była zachwycona. Charli XCX na dużej scenie to była solidna dawka cukierkowego pop’u – przyjemna, ale raczej nie zapadająca w pamięć. Szczyl – to był sztos, od jego pierwszego koncertu w Poznaniu w marcu tego roku bardzo się rozwinął czym publiczność odpłaciła mu szałem pod sceną. Tyler the Creator, czyli główny headliner pierwszego dnia dał świetne show. Scenografia była tym elementem, który wyniosła koncert na najwyższy wydawałoby się nieosiągalny poziom. Oprócz tego Tyler również muzycznie obronił się na ocenę celującą.

- Sobota, czyli drugi dzień festiwalu to kolejno występy: Kukona, który pokazał, że na scenie wypada równie dobrze co w studio. Foals zagrali do połowy koncertu dobrze, a od połowy bardzo dobrze lub rewelacyjnie. Ciekawe jak wypadnie ich nowa płyta, bo to jednak największe i najstarsze hity miały największą energię, a nowe piosenki są utrzymane jednak w bardzo odmiennym, nieco popowym klimacie. Kacperczyk, czyli duet braci z Lublina zagrał po prostu pięknie i udowodnił dlaczego zyskał tak dużą popularność w Polsce. Stormzy i Sigrid oba koncerty pomimo, że w całkowicie odmiennej stylistyce poniosły do dobrej zabawy nie tylko swoich największych fanów, ale wszystkich festiwalowiczów. I na koniec crème de la crème całego festiwalu, czyli koncert Florence and the Machine. Wydarzenie w każdym aspekcie pełne, wszystko co działo się na scenie zgrywało się w jedną całość: repertuar, zespół, scenografia i sama Florence stworzyły magię, która trwała ponad 70 minut. W oczach wielu słuchaczy pojawiły się łzy wzruszenia, więc po raz kolejny okazało się, że Florence + the Machine to festiwalowy pewniak. „To nasz pierwszy koncert festiwalowy w tym roku. Kochamy Polskę i nie wyobrażaliśmy sobie lepszego miejsca, aby zacząć trasę" - powiedziała ze sceny Florence Welch.

Orange Warsaw Festival 2022 za nami! OWF jako przede wszystkim wydarzenie dla ludzi młodych wrócił w wielim stylu! Aż trudno uwierzyć jaką drogę trzeba było przejść, aby ponownie spotkać się na największym festiwalu muzycznym Warszawy, który w ciągu dwóch dni zgromadził blisko 50 000 festiwalowiczów i festiwalowiczek.

Orange Warsaw Festival 2022 przechodzi do historii jako nowe otwarcie. Festiwale wróciły! Tęskniliśmy za Wami! Przez te dwa dni widać było wyraźnie jak bardzo brakowało wszystkim tych emocji, wrażeń, spotkań i muzyki na żywo. 

Niech lato trwa! Zapowiada się pięknie! Orange Warsaw Festival dziękujemy i do zobaczenia w 2023!

Ta strona wykorzystuje cookies tylko do analizy odwiedzin. Nie przechowujemy żadnych danych personalnych. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystywanie cookies, możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki.

OK