Transatlantyk
Za górami, za lasami, za siedmioma morzami... nie! nie, że żyła sobie wiotka królewna z wyłupiastymi oczami, ale... za siedmioma morzami setka ludzi napotkała na swej drodze Transatlantyk, gdzieś w rejonach Trójkąta Bermudzkiego. O Transatlantyku słuch zaginął, ale morze zostało, po którym ten ci statek płynął. W morzu żyły śledzie w occie i szczeciniecki pasztet z makreli, a poza tym to nie wiadomo, co żyło, bo się jeszcze tego nie zgłębiło.
Co tydzień wyruszamy na wielkie wody dźwięków, co by powyławiać to i owo z muzycznego świata. Rzeczy, których na oczy nie widzieliście, których nigdy w życiu nie słyszeliście. Nazwy zespołów,których nie będziecie mogli przeczytać lub wymówić. Ekscentryczność i szałowość oraz twórcze udziwnienia lub dziwna twórczość będą nam towarzyszyć.
Dźwięki tylko smaczne, miłe, nad wyraz sympatyczne i totalnie
atrakcyjne na wczesne popołudnie sobotnie.
Co sobota - podróże abstrakcyjno-muzyczne.
Co tydzień wyruszamy na wielkie wody dźwięków, co by powyławiać to i owo z muzycznego świata. Rzeczy, których na oczy nie widzieliście, których nigdy w życiu nie słyszeliście. Nazwy zespołów,których nie będziecie mogli przeczytać lub wymówić. Ekscentryczność i szałowość oraz twórcze udziwnienia lub dziwna twórczość będą nam towarzyszyć.
Dźwięki tylko smaczne, miłe, nad wyraz sympatyczne i totalnie
atrakcyjne na wczesne popołudnie sobotnie.
Co sobota - podróże abstrakcyjno-muzyczne.
Emisja :
Poniedziałek 17:30
Prowadzący :

