Muzyka
PŁYTA TYGODNIA CHAIR - PLEONASM
Trzy single wypuszczane co miesiąc od początku roku wyznaczyły oś płyty. „When I Walk” pokazało z czym będziemy mieli do czynienia, „Love Letter” przemieliło ścianą dźwięku tych, którym brakowało tzw. “pazura”. „Day by day” z kolei kontynuuje tradycję melodycznych ballad na płytach Chair, rozprężając na moment napięta atmosferę.
Album został nagrany na setkę, dzięki czemu całość jest wypełniona energią grania na żywo. Już otwierające „IDC” ustawia ton: pulsujący bas, dysonansowe gitary i potężna perkusja udowadniają zmianę jaka zaszła w Chair. Pierwsze słowa pojawiające się na albumie, „Nothing makes sense now” pokazuje świat jakim go widzą Cura i Hubert Kurkiewicz, liderzy zespołu.
MYSŁAKI - KELLY MENTOL
Mysłaki powracają z nowym singlem "Kelly Mentol". Utwór przedstawia nieco bardziej wykrzyczaną twórczość zespołu.
"Kelly Mentol" opowiada o walce z nałogami, używkami i o dziewczynach, które czasem pomagają, a czasem utrudniają.
Utwór charakteryzuje energiczny wokal, refleksyjny tekst i elektroniczne brzmienia.
NATALIA GROSIAK - CZULE MÓWIĘ
Natalia Grosiak odsłania kolejny fragment swojej solowej opowieści. „Czule mówię” to piosenka która długo dojrzewała. Nie przyszła nagle. Raczej wracała - jak myśl, której nie da się już dłużej odsuwać. W centrum nie ma tu efektownej historii, tylko coś znacznie bardziej kruchego: relacja z samą sobą, z własnymi emocjami, frustracjami i tym wszystkim, co przez lata bywało spychane na bok.
„Czule mówię” siedzi we mnie już od wielu lat - mówi Natalia Grosiak. - Szukałam tylko melodii, żeby wyrazić to, co we mnie i pewnie w wielu, nie tylko kobietach, ale ludziach, mężczyznach, ale też dzieciach.
W tym sensie „Czule mówię” nie jest tylko osobistym wyznaniem. To piosenka o napięciu, które zna wielu - o surowości wobec siebie, o braku czułości dla własnych słabości, o wewnętrznym głosie, który częściej osądza, niż wspiera.
Zachęcamy także do sprawdzenia wersji nieradiowej.
ŻYŃY - INSIDE MY HEAD
„Inside my head” to nowy singiel ŻYŃY - jeden z najbardziej osobistych utworów w jego dotychczasowym katalogu. Tym razem ŻYŃY odchodzi od mocniej elektronicznego, miejskiego groove’u i kieruje się w stronę bardziej akustycznego, gitarowego brzmienia, w którym spotykają się nu jazz, indie, psychodeliczny rock i organiczna energia zespołowego grania.
To numer o tym, jak łatwo utknąć we własnej głowie. Lęki i niepokoje potrafią zasysać wszystko do środka, jak czarna dziura, i zmieniać sposób, w jaki widzimy rzeczywistość. Chciałem, żeby muzyka też miała w sobie ten ruch - trochę organiczny, trochę psychodeliczny, trochę niepokojący - mówi ŻYŃY.
W „Inside my head” pierwszoplanową rolę przejmuje gitara. Beat, choć nadal osadzony w charakterystycznej dla ŻYŃY’ego produkcyjnej wrażliwości, symuluje pracę prawdziwego perkusisty, dzięki czemu utwór oddycha inaczej niż poprzednie single - luźniej, bardziej naturalnie, momentami niemal koncertowo.
MOLK - PRZY MNIE, PRZY SOBIE
GRAMY PRZEDPREMIEROWO!
W poprzednich latach MOLK grali na Next Fest, na poznańskich Juwenaliach, dzielili scenę z Barbarą Wrońską i Brodką. Chwaleni przez wielu za przede wszystkim ze względu na wyobraźnię, myślenie o kompozycji jako całości oraz oryginalny, ciekawy głos.
Teraz przyszedł czas na nowy singiel, pierwszy od dłuższego czasu.
"Przy mnie, przy sobie" muzycznie raczej w durach, rytm z tych bardziej tanecznych, ale w tekście nie odchodzą od odrobiny chłodu i melancholii.
Piosenka o rozstawaniu się. A może jednak tego rozstania nie będzie?
Premiera singla planowana jest na połowę czerwca!
FUSY - SMALLTOWN BOY
Przedpremiera!
FUSY prezentują interpretację „Smalltown Boy" – legendarnego przeboju Bronski Beat. Zamiast kopiować oryginał, postawili na własne brzmienie, zachowując jego charakterystyczną melancholię i dodając trochę surowej energii. Efekt to nostalgiczna, ale zaskakująco taneczna wersja klasyka lat 80., która regularnie zamyka ich koncerty i zostaje z publicznością na długo po ostatnim dźwięku.
CHŁOPCY Z MIASTA - LECĘ TU
"Wydaliśmy wyjątkowo mocny numer, opowiada o wewnętrznym chaosie, przeciążeniu i walce o złapanie oddechu w świecie, który rozpada się na kawałki. To historia spadania, ale też desperackiej próby utrzymania się nad ziemią." - tak o nowym singlu wypowiadają się Chłopcy z Miasta.
Chłopcy z miasta to zespół, którego muzyka wyrasta z energii rockowych gitar i melodyjnej lekkości popu. Tworzą brzmienie surowe i emocjonalne – idealne dla tych, którzy szukają mocnych dźwięków z wyraźnym ładunkiem emocji.
Ich utwory opowiadają o bliskości, miłości, lęku i próbie zrozumienia siebie. W połączeniu z gitarowymi brzmieniami, niczym z lat 90.
JĘDRZEJ WISE - BEZ OKA MIŚ
Dla Jędrzeja Wise nagranie utworu z Katarzyną Nosowską było wieloletnim marzeniem. „Bez oka miś" to opowieść o niespełnionych obietnicach, o zakłamaniu i tym, czego nigdy nie mieliśmy, a za czym tęsknimy. Refrenowy miś również nawiązuje do legendarnego filmu Barei, jednocześnie puszczając oko do fanów serialu „Breaking Bad" i ostatniej sceny, gdzie główny bohater Walter White mierzy się z konsekwencjami swoich decyzji. Muzycznie to ostra, alternatywna propozycja bez upiększeń i kompromisów.
ADAŚ. - WZROK, W KTÓRYM PLĄCZE SIĘ MIŁOŚĆ
adaś. wraca z nowym singlem „Wzrok, w którym kończy się miłość” - nostalgiczną, nowofalową piosenką o bliskości ukrytej w codzienności. To utwór o spacerach, spojrzeniach, powrotach tymi samymi ulicami i miejscach, które przestają być anonimowe, kiedy zaczynają kojarzyć się z konkretną osobą.
We wcześniejszych utworach adaś. pokazywał Kraków jako miasto ciężkie, przytłaczające i pełne tęsknoty za światem, którego już nie ma. W piosence ta perspektywa się zmienia - miasto staje się prywatną mapą intymności, zapisaną w parkach, nazwach ulic, przypadkowych lokalach i decyzjach, żeby wysiąść jeden przystanek wcześniej.
Kraków staje się prywatną mapą intymności, atlasem wspomnień zapisanych w nazwach ulic, parkach i przypadkowych lokalach - mówi adaś. Każdy punkt jest śladem czegoś kruchego: spojrzenia, gestu, słowa “chodź” albo “zostań”, które potrafią stać się domem.
SHYNESS! - IT DOESN’T MAKE SENSE
Shyness! to czteroosobowy zespół w składzie:
Joanna Bielawska, Iga Krzysik, Julia Pacyńska i Iwona Skwarek.
Ich muzyka stoi na przecięciu indie, synth popu i muzyki filmowej. Cztery hipnotyzujące wokale zanurzone w sosie z bitów, przestrzennych gitar i pianina. To świt pomieszany z mrokiem. To dym. Niezwykła przenikanie się kilku dziewczyńskich głosów i wrażliwości.
Shyness! zaczęło się od niezobowiązującego spotkania w Poznaniu. W 2015 Iwona Skwarek (Rebeka) zafascynowana projektem Asia i Koty zaprosiła do studia Joannę Bielawską. Cel – jedna wspólna piosenka – tak po prostu. Muzyczna chemia między nimi była totalna, a każde kolejne spotkanie zaowocowało nowym utworem.
“It Doesn’t Make Sense” to mroczny, melancholijny i lekko trip-hopowy numer od Shyness! Charakteryzuje go wiele harmonii wokalnych, wolne tempo i klimat balansujący między intymnością a chłodem elektroniki.
OLY. - INCREDIBLY SOFT SPOONS
OLY., czyli Aleksandra Komsta, wraca z premierowym utworem „Incredibly Soft Spoons”. To jej pierwszy nowy singiel od lat i zarazem otwarcie kolejnego etapu twórczości - spokojne, delikatne, ale niosące w sobie ciężar doświadczenia, które nie znika od razu.
Punktem wyjścia jest przeprowadzka, opuszczenie znanego miejsca i stan zawieszenia, który przychodzi wtedy, gdy rzeczywistość zmienia swój kształt szybciej niż człowiek jest gotów to przyjąć. „Incredibly Soft Spoons” wyrasta z prywatnego obrazu: pustego mieszkania, śladów po przedmiotach, które kiedyś porządkowały codzienność, i tytułowych łyżek z Matrixa - nadal istniejących, ale zaskakująco miękkich, jakby już zaczynały tracić swoją pewność. To drobna metafora, ale dokładnie z takich detali OLY. od zawsze budowała swój język.
"Jeśli mam zacząć nowe życie i znaleźć w nim jakiś nowy sens, nie mogę od razu przeskoczyć do stwierdzenia, że łyżki nie ma - mówi OLY. - Wyobraziłam sobie więc własne spotkanie z dzieckiem-mnichem. Dom pełen łyżek. Kiedy dotknęłam jednej z nich, okazało się, że jest absolutnie miękka." - mówi artystka
HOLISTIC ABERRATION - EVERYTHING HAPPENS FOR YOU
Holistic Aberration - polski zespół wykonujący psychodeliczną muzykę instrumentalną. Grupa czerpie inspiracje z funku, stoner rocka i proto metalu.
Ciemne mroczne brzmienie i mglista atmosfera osadzone na charakterystycznym groovie. Struktury melodyczne sekcji dętej, psychodeliczne brzmienie organów oraz ciężkie riffy gitary i basu to cechy opisujące ich muzykę. Chociaż grupa powstała w 2026 roku ich surowe nagrania przypominają produkcję z lat 70 tych.
PRZEBIŚNIEGI - PALI JEJ SIĘ ŚWIAT
Przebiśniegi otwierają kolejny rozdział albumu „Sen Multiplayer”. „Pali jej się świat” to nowy singiel zespołu, który prowadzi słuchaczy w bardziej gitarową, intensywną i koncertową stronę nadchodzącego albumu. Po onirycznych „Zakrętach”, rozgrzanym pustynnym światłem „Egipcie” i mrocznym „Biegu”, zespół kieruje się teraz w stronę emocji, które wymykają się spod kontroli obsesyjnego przyciągania, bezsenności i napięcia narastającego aż do eksplozji.
„Pali jej się świat” opiera się na organicznym, żywym brzmieniu inspirowanym muzyką ubiegłego wieku. Mocna perkusja, gitary i charakterystyczny dla Przebiśniegów trójgłos budują utwór balansujący pomiędzy melancholią, a energią graniczącą z euforią. To jedna z najbardziej bezpośrednich i przebojowych kompozycji w dotychczasowej historii zespołu, ale wciąż zanurzona w ich hipnotycznym, senno-filmowym świecie.