Na horyzoncie widać studia. Jak wybrać wymarzony kierunek bez obawy o to, że nie wiemy wszystkiego?

KATEGORIA: Studia

Za dwa tygodnie rozpoczną się matury. To ostatni dzwonek, by uczniowie liceów i techników wybrali kierunek studiów, który będą kontynuować przez następne parę lat. Obecna sytuacja nie pomaga jednak w podjęciu ważnych decyzji. Nie na wszystkich uczelniach (nie tylko w Poznaniu) odbyły się konsultacje i drzwi otwarte w normalnym trybie. To mogło sprawić, że przyszli studenci nie zawsze mogli znaleźć odpowiedzi na pytania. Bez znajomych na uczelniach nie wszyscy mogą dojść do cennych informacji. Szkoły wyższe, takie, jak Uniwersytet im. Adama Mickiewicza tworzą wydarzenia, w mediach społecznościowych, w których będzie można zasięgnąć porad ludzi związanych z wydziałami. Ale z drugiej strony niektórzy mogą odnosić wrażanie, że uczelnie chcą promować swoje kierunki w każdy możliwy sposób, nie mówiąc o wszystkim. Jak więc otrzymać szczerą odpowiedź na wszystkie nurtujące pytania z zakresu przyszłych studiów, dowiedzieć się zarówno o plusach jak i minusach? Zapytaliśmy o to studentów–wolontariuszy działających w stowarzyszeniu Studia na Horyzoncie.

- Jest to inicjatywa która w tym roku obchodzi pięciolecie i została zapoczątkowana przez dwóch studentów z Warszawy - mówi Mateusz Pomian, student historii i specjalista d.s. promocji oraz koordynator rekrutacji. - Wpadli oni na pomysł, żeby pomóc licealistom w  wyborze ich przyszłych studiów, żeby ich wybory były przemyślane i świadome. Cel to organizacja prelekcji, w których studenci  wszystkich kierunków ze wszystkich uczelni w mieście opowiadają o swoich kierunkach, licealiści mogą z nimi porozmawiać twarzą w twarz.

Efektem ma być całkowita bezstronność w stosunku do uczelni. To oznacza, że przyszli „koledzy po fachu” nie są ograniczani w żaden sposób i mówią wprost o realizacji planów studiów, o życiu na wydziałach i poza nimi. Takich osób jest dużo i nie działają jedynie w Poznaniu. Oderwanie studenta od toru wypowiedzi jego alma mater jest krokiem ku samodzielności organizacji; wszystkie prelekcje i warsztaty były do tej pory prowadzone poza uczelniami.

- Główny zarząd znajduje się w Warszawie i składa się z osób z różnych oddziałów w Polsce - tłumaczy Ania Górzyńska, lider teamu poznańskiego SNH. - W normalnym trybie planujemy dwa razy do roku spotkania organizacyjne w Warszawie. To jest to, co nas spaja i przy okazji świetna możliwość, aby poznać rzeszę ciekawych ludzi którzy są zaangażowani w tej samej instytucji w różnych częściach kraju. Przez to teamy działające lokalnie mają więc możliwość przejęcia doświadczeń z innych miast . Jak jednak przeprowadzić wydarzenie, do którego będą mieli dostęp wszyscy chętni w tym samym czasie? Mateusz odpowiada: Całość nazwaliśmy „Pogadajmy o studiach” i przeprowadzimy ją  w stu procentach drogą internetową. Przez 5 dni próbnych (jeśli akcja się uda, zorganizujemy jeszcze więcej spotkań) studenci chcący przedstawić swoje studia muszą wysłać zgłoszenie i zalogować na naszej platformie. Tam o ustalonych godzinach maturzyści będą mogli skontaktować się przez komunikator wideo – zachowaliśmy więc tę cząstkę „normalnej”, luźnej rozmowy o którą nam zawsze chodzi. Wszystkie konsultacje są darmowe. My nie bierzemy z racji tej pomocy żadnych pieniędzy i nie oczekujemy tego od naszych rozmówców. Jedyną rzeczą którą trzeba zrobić – to założenie konta, tak jak na wszystkich portalach społecznościowych, żeby akcja mogła przebiec w kontrolowany sposób.

Wydarzenia, które odbywają się od dzisiaj do piątku to nie wszystko, co zaplanował poznański oddział SNH. Więcej informacji znajdziecie na stronie wydarzenia. Zarząd grupy zaprasza także tych, którzy mają trochę wolnego czasu i chcieliby go poświęcić młodszym, aby opowiedzieć o swoich przeżyciach dotyczących studiów.

Filip Obiała

fot. Studia na Horyzoncie

Ta strona wykorzystuje cookies tylko do analizy odwiedzin. Nie przechowujemy żadnych danych personalnych. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystywanie cookies, możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki.

OK