Samotna podróż w miejską noc
KATEGORIA: Kultura
Recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res
“Uresko długa noc” to debiutancka i zarazem bardzo egzystencjalna książka autorstwa Bartłomieja Szmytkowskiego. To opowieść o wielu różnych emocjach, których człowiek doświadcza obcując sam ze sobą. Ta podróż do własnego umysłu i najskrytszych uczuć prowadzi do mrocznego wnętrza pod grubą warstwą rzeczywistości. Sprawy poważne mieszają się z humorem, ale również z refleksją nad całym przeżytym dotychczas czas na tej ziemi. .
Ważnym elementem powieści jest jej miejsce akcji, gdyż odgrywa rolę głównego bohatera. Ma ogromne znaczenie, jest ono i narrator. Czytając, miałam w głowie, oczywiście obraz stolicy Wielkopolski, lecz tak naprawdę, mogłoby to być każde miasto w stosunku do którego odczuwamy szczególną więź. W tym momencie można byłoby się pokusić o rozprawkę maturalną z 2021 roku pt.”Miasto - przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi?” Uważam tak, ponieważ to, które pojawia się w książce ma dualistyczne kontrasty; czasem wydaje się być znajome tak, że raczej nic w nim nas nie zaskoczy. Z drugiej strony, potrafi być tajemnicze i pełne niebezpieczeństw na każdym kroku. Jego kreacja powoduje, że właśnie ono zapewnia całą linie fabularną, którą przedstawia nam narracja pierwszosobowa.
Głównym bohaterem jest komentator (nie znamy jego danych personalnych) przedstawiający samotną tułaczkę przez miejską noc. W swojej głowie rozważa, co łamie zasady moralności i etyki. Jest to człowiek z doświadczeniami, o których wspomina przy okazji spotkań z kolejnymi postaciami, które stanowią tło całości. Pozostali przelotni bohaterowie, mimo, że są wykreowane jako realne osoby, które zresztą można spotkać wszędzie, to stanowią symbole, które to z kolei zmuszają narratora do refleksji. Są one różne, gdyż wraz z nimi wchodzimy do przeszłości lub zdarzeń, które mogły, lecz się nie wydarzyły. W końcu, każdego z nas spotyka moment zadumy nad własnym życiorysem. Oprócz tego, widzimy rozterkę nad teraźniejszością i tym nieoczekiwanym, co może się zaraz stać.
Największą zaletą lektury jest jej tajemniczość. Zamiast konkretnych odpowiedzi, otrzymujemy rozbudowane pytania do własnych przemyśleń. Ta mieszanka paradoksów i przeciwieństw powoduje, że całość wygląda gorzko, czasem kwaśnie, lecz mimo wszystko dość lekko. Możemy się nie identyfikować z bohaterem, ani nie popierać jego wyborów, ale po zagłębieniu się w akcji, rozumiemy jego intencje i poczynania.
Jagna Jaśkowiak
“Uresko długa noc” to debiutancka i zarazem bardzo egzystencjalna książka autorstwa Bartłomieja Szmytkowskiego. To opowieść o wielu różnych emocjach, których człowiek doświadcza obcując sam ze sobą. Ta podróż do własnego umysłu i najskrytszych uczuć prowadzi do mrocznego wnętrza pod grubą warstwą rzeczywistości. Sprawy poważne mieszają się z humorem, ale również z refleksją nad całym przeżytym dotychczas czas na tej ziemi. .
Ważnym elementem powieści jest jej miejsce akcji, gdyż odgrywa rolę głównego bohatera. Ma ogromne znaczenie, jest ono i narrator. Czytając, miałam w głowie, oczywiście obraz stolicy Wielkopolski, lecz tak naprawdę, mogłoby to być każde miasto w stosunku do którego odczuwamy szczególną więź. W tym momencie można byłoby się pokusić o rozprawkę maturalną z 2021 roku pt.”Miasto - przestrzeń przyjazna czy wroga człowiekowi?” Uważam tak, ponieważ to, które pojawia się w książce ma dualistyczne kontrasty; czasem wydaje się być znajome tak, że raczej nic w nim nas nie zaskoczy. Z drugiej strony, potrafi być tajemnicze i pełne niebezpieczeństw na każdym kroku. Jego kreacja powoduje, że właśnie ono zapewnia całą linie fabularną, którą przedstawia nam narracja pierwszosobowa.
Głównym bohaterem jest komentator (nie znamy jego danych personalnych) przedstawiający samotną tułaczkę przez miejską noc. W swojej głowie rozważa, co łamie zasady moralności i etyki. Jest to człowiek z doświadczeniami, o których wspomina przy okazji spotkań z kolejnymi postaciami, które stanowią tło całości. Pozostali przelotni bohaterowie, mimo, że są wykreowane jako realne osoby, które zresztą można spotkać wszędzie, to stanowią symbole, które to z kolei zmuszają narratora do refleksji. Są one różne, gdyż wraz z nimi wchodzimy do przeszłości lub zdarzeń, które mogły, lecz się nie wydarzyły. W końcu, każdego z nas spotyka moment zadumy nad własnym życiorysem. Oprócz tego, widzimy rozterkę nad teraźniejszością i tym nieoczekiwanym, co może się zaraz stać.
Największą zaletą lektury jest jej tajemniczość. Zamiast konkretnych odpowiedzi, otrzymujemy rozbudowane pytania do własnych przemyśleń. Ta mieszanka paradoksów i przeciwieństw powoduje, że całość wygląda gorzko, czasem kwaśnie, lecz mimo wszystko dość lekko. Możemy się nie identyfikować z bohaterem, ani nie popierać jego wyborów, ale po zagłębieniu się w akcji, rozumiemy jego intencje i poczynania.
Jagna Jaśkowiak