Wywiad z zespołem balkon
KATEGORIA: Muzyka
Pierwszy album balkonu ,,Parter’’ nasyci was emocjonalnie, bo trio przez prawie godzinę jego trwania ciągnie słuchacza w górę i w dół, od apatii po ekstazę. Ciężko mi jednoznacznie określić brzmienie balkonu. Na pewno znajdziecie tam żywe, organiczne, gitarowe granie, lub jak w ich opisie na instagramie: wszystko-punk. Więcej szczegółów dowiecie się z naszej rozmowy poniżej.
Zespół balkon to:
Kuba Buczek - bas
Michał Białas - gitara, wokal
Krzysiek Sroka - perkusja
Rozmowę poprowadziła - Hania Iwińska
Rok 2025 przyniósł grupie wiele koncertowych sukcesów.
21 sierpnia zagrali na festiwalu Fama w Świnoujściu, gdzie zdobyli aż 3 nagrody. Nagrodę im. Andrzeja Jakóbca w kategorii muzyka, nagrodę specjalną Music Week Poland i nagrodę specjalną Radia 357. Zagrali także na festiwalu Great September w Łodzi i wystąpili w Katowicach na OFF-Festival.
Ten rok owocował również w ich pierwszą długo grającą płytę ,,Parter” i teledysk do jednego z jej utworów ,,Um tetterette kalarepum”.
Hania: Z czyjej inicjatywy powstał balkon? w jakich okolicznościach?
Kuba: balkon powstał z mojej inicjatywy jako chęć rozpoczęcia grania w zespole z gitarami i perkusją, bo wcześniej grałem w projektach bardziej electro-synthowych.
[https://bukowicz.bandcamp.com/track/dyskomfort-w-g-owie - link do electro-synthowego projektu Kuby “Bukowicz”]
Wrzuciłem ogłoszenie na śląską grupę i napisałem, że szukam ludzi do grania muzyki inspirowanej kapelami około brexitcorowymi typu Idles, Dry Cleaning, Squid. Możliwe, że byłem wtedy świeżo po koncercie Squid na Offie (2022). Mam wrażenie, że Śląsk mocno stoi metalem i bluesem, nie miałem wielkiej nadziei, ale Michał się zgłosił.Zaczęliśmy sobie pykać, potem mieliśmy epizod z perkusistką i na dłużej do nas dołączył perkusista Marcin. Z nim zrobiliśmy część materiału, ale ostateczne kompozycje na albumie są nagrane z Krzyśkiem.
Michał: Jedyne nagranie z Marcinem to Wielki Hochsztapler.
[https://www.youtube.com/watch?v=u3FMmmYd-S4 - link do teledysku piosenki Wielki Hochsztapler]
Hania: Czy kojarzycie film pseudo-dokumentalny o wymyślonym zespole ,,This is Spinal Tap” (1984)?
Kuba i Michał: Tak, kojarzę.
Hania: Tam różne rzeczy się działy z perkusistami, też ich trochę było.
Krzysiek: Aa, Faktycznie widziałem.
Kuba: Perkusiści mają to do siebie, że się z nimi różne rzeczy dzieją.Krzysiek: A czy był przypadek porwania przez UFO?
Hania: Pewnie w Ameryce gdzieś. Mam nadzieję, że tobie się to nie przytrafi przez śląskich kosmitów.
Krzysiek: Czasem myślę o tym, czy mnie na przykład gdzieś śledzą hehe.
Michał: Śląscy kosmici... ja już bym go porwał, bo jestem śląskim kosmitą. Pochodzę z Sosnowca, mieszkam na Śląsku, ale nie jestem Ślązakiem.
Kuba: Myślę, że z tymi kosmitami to zależy, co się zażyje.
Krzysiek: Stary... zależy, co mówisz. Jak za dużo wiesz, to oni cię porywają. Jezus na przykład.
Hania: Jezus grał na perkusji?
Krzysiek: Nie, ale porwało go też UFO, tylko o tym się nie mówi.
Hania: Jakie byście powiedzieli o sobie, że pełnicie role w zespole?
Kuba: Ja jestem zespołowym tatą.
Michał: Zgadzam się, zgadzam się.
Krzysiu: Jaaa bez kitu, absolutnie.
Kuba: Mam dwoje 22-letnich dzieci. Zdolne są, ale leniwe. Śmieję się trochę, bo o mnie tak rodzice mówili. Tak naprawdę myślę, że mógłbym skończyć zdanie na tym, że są zdolne.
Hania: Czy przeglądacie czasem rate your music?
Michał: Nigdy nie lubiłem tej strony, miałem okropną awersję do tego. Potem się dowiedziałem, że balkon już na tym jest. Od tego czasu sprawdzam codziennie i czuję się jak największy frajer. Bardzo mi z tym źle.
Hania: Jak się czujesz z tym, że wasz album Parter trafił do tagu Pigfuck?
Michał: Nie wiedziałem, że taki gatunek w ogóle istnieje, totalnie tego nie czuję. Jedyne co mi się tam zgadzało to “edgy lyricsm”.
[https://rateyourmusic.com/release/album/balkon/parter/ - Parter na rateyourmusic.com]
Hania: A jednak na samej górze Pigfuck jest Big Black, z którym może nie jesteście bezpośrednio brzmieniowo związani, ale słyszałam, że nagrywaliście w Zamiostudio Parter w stylu Albiniego. Wysyłaliście do Kuby Korzeniowskiego dema z preferowanym brzmieniem czy wypracowaliście je przy nagrywaniu?
Michał: Demówki w naszym przypadku były dosyć prowizorycznie nagrywane, więc ciężko coś z nich wykrzesać. Mieliśmy początkowy szkic brzmienia, jakie chcieliśmy osiągnąć poprzez inspiracje, które wysyłaliśmy Korzeniowskiemu. Na pewno było tam In Utero Nirvany i Tweez od Slint. Oba albumy nagrane przez Albiniego. Znalazło się tam też Fugazi, Schlagenheim black midi i zespół Jesień.
Kuba: Łącznie u Kuby nagrywaliśmy 4 razy jakiś materiał. Niestety 18 naszych kawałków z pierwszych nagrywek jeszcze z Marcinem było w sorcie zaginionych materiałów z Zamio. Trzeba było je nagrać jeszcze raz. Po czym okazało się, że nie jesteśmy zadowoleni z poziomu muzycznego na tym albumie. Z wyjątkiem Wielkiego Hochsztaplera.
Hania: To jesteście chyba dosyć krytyczni wobec siebie?
Michał: Eeeeee eeeeee nie wiem, wobec siebie może nie do końca.
Kuba: Myślę, że tak odpowiednio, żeby po prostu wstydu nie było.
Hania: W dawnym wywiadzie z wami słyszałam, jak Michał zaczął opowiadać o ideologii balkonu, ale zostało to ucięte, pamiętasz pełną jej wersję?
Michał: Trochę tam zmyślałem, więc nie pamiętam już zupełnie nic z tego.
Kuba: Istnieje taka ideologia, ale jest ona modyfikowana przy każdym wywiadzie.
Hania: Jaka jest obecna?
Michał: Stała część tego jest taka, że mieszkanie z balkonem w bloku to mały prestiż. Chcemy, żeby nasza muzyka nie była super elegancka czy jak nowo-deweloperka, ale żeby wyróżniała się jako coś ludzkiego, prawdziwego.
[Na tym etapie rozmowy straciliśmy łącze z Krzysztofem, który z auta został zabrany prawdopodobnie przez śląskie UFO. Uraczył nas na pożegnanie tylko swoim ostatnim ,,Hehyhe” w reakcji na słowa ,,nowo-deweloperka’’.]
Hania: Czuję, że parter i balkon to właśnie brzmienie waszych piosenek. Startują z parteru, tak jakby ludzie się szykowali do skoku w pogo, jest cisza przed burzą, a potem się to wszystko pięknie rozwija i wznosi do góry na balkon.
Kuba: Myślę, że niektóre fragmenty naszej muzyki są monumentalne, więc zgadzam się. Plus ten monumentalizm jest trochę jak blok z wielkiej płyty. Zakorzeniony mocno w polskości, mimo że czerpie głównie z zagranicznych inspiracji.
Hania: Czy to jest trochę jak z Myslovitz i polish-britpop?
Michał i Kuba: Noo...
Michał: To my gramy pol-exitowego-brexita.
Hania: Jakie jest źródło waszej teatralności w muzyce?
Michał: Nie uważam, że jesteśmy jacyś bardzo teatralni, ale słyszałem to wiele razy. Wydaje mi się, że to kwestia tego, że są to bardzo emocjonalne kawałki pokazywane w dosyć bezpośredni sposób. Czuję też, że wszyscy mocno przeżywamy tę muzykę. Może to być odebrane jako teatralne, ale z naszej strony jest zupełnie szczere.
Kuba: Mam wrażenie, że ludzie mogą mylić tę ekstrawagancję i pewną abstrakcyjność z teatralnością.Hania: Czyli ta ekspresja to prawdziwe, intensywne emocje płynące ze środeczka.
Kuba: Tak. Myślę, że ciężko mówić tutaj o jakiejś kreacji. Czuję, że to jest jednak mocno nasze.
Hania: Czy twoje teksty Michał są introspektywne? Czy może odzywają się tam podmioty stworzone na potrzebę piosenek?
Michał: Nie wiem, czy nazwałbym to introspektywnym, chociaż są oparte na moich przeżyciach. Zdarza mi się tworzyć podmioty, które są karykaturami moich gorszych lub lepszych cech. Jestem wtedy w stanie stworzyć opowieść, która nie jest moimi rzeczywistymi przeżyciami, ale są to ekstremy tego, co moje emocje mogą wymyślić.
Hania: Tworzysz osobowości mające twoje wyolbrzymione cechy i dajesz im wchodzić w interakcje ze sobą? Czy jesteś ty, który z nimi obcuje?
Michał: Raczej wczuwam się w tę postać i piszę z jej perspektywy.
Hania: Czy uważacie, że wasza twórczość jest edgy?
Kuba: Niektóre fragmenty jej tak, jednak nie staramy się o to.
Michał: Edgy mi się kojarzy z czymś, co jest na siłę mroczne a myślę, że nigdy nie mieliśmy takiej intencji. Nie chcieliśmy nigdy brzmieć w jakiś poważny, mroczny sposób, po prostu gramy to, co gramy i jak nam się spodoba to rozwijamy. Z tekstami też nie mam tak, że chcę specjalnie napisać coś, co będzie mrozić krew w żyłach. Zapisuję to, co mi przyjdzie do głowy i potem to recytuję, śpiewam.
Hania: Co najgorszego kradnie balkon z Republiki i Sonic Youth? Mieliście taki opis gdzieś na social mediach.
Michał: A kto wie. Ten opis był po to, żeby zwracał uwagę.
Kuba: Najbardziej w balkonie edgy jest chyba ten opis.
Michał: Myślę, że z Republiki we wcześniejszym balkonie trochę przesadzona maniera wokalna. Po prostu kocham Republikę i chciałem o niej wspomnieć, bo to najwspanialszy polski zespół.
Hania: Jaki masz ulubiony ich album?
Michał: Składanka 82-85 jest oczywiście genialna, ale z takich płyt studyjnych to Nieustanne Tango.
Hania: Ja odbieram ten album za dosyć teatralny. Jest jak przedstawienie, którego trzeba doświadczyć od początku do końca.
Michał: Też tak mam.
Hania: Czyli jednak jest jakaś teatralna inspiracja?...
Kuba: Może raczej faza, która była u Ciechowskiego zawsze praktycznie i u Michała też chyba występuje.
Hania: Tydzień temu (kiedy rozmawialiśmy) wyszedł teledysk do piosenki Um tetterette kalarepum. O czym dla was jest tekst refrenu?
Michał: Nie lubię takich rzeczy zdradzać. Jest jakiś bardzo konkretny obraz, który mam w głowie. Pierwszy wers tego refrenu jest zwykle pomijany, a według mnie jest najbardziej kluczowy do zrozumienia całej jego reszty, ale nie będę mówił wprost co i jak.
Hania: Czy wizja na teledysk Maksa Machaja ściera się z waszą wizualną wizją Um tetterette?
Michał: Zupełnie szczerze mówiąc, to chyba nie. Co nie znaczy, że nam się nie podoba ten teledysk. Nie jest to cokolwiek, co sobie wyobrażałem pisząc tą piosenkę. Ogólnie jestem fanem teledysków odłączonych od znaczenia piosenki, uważam, że takie są najlepsze.
Kuba: Myślę, że akurat mocno trafił z abstrakcyjnością tego klipu do numeru, bo jest on abstrakcyjny zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Ostatecznie uważam, że pasuje, ale też bym sobie nie wyobraził go w ten sposób.
Hania: Czyli rozumiem, że wasze wizje pozostaną sekretem?
Michał: Zobaczymy, bo planujemy kolejny teledysk, który myślę, że będzie bardziej kierowany naszymi wizjami.
[https://www.youtube.com/watch?v=GTUky_79Suk - link do teledysku do piosenki Um tetterette kalarepum]
Hania: Z rzeczy niepowiązanych z niczym mam na koniec 2 pytania. Jak to się stało, że MJ Lenderman pożyczył od was gitarę na Offie?
Kuba: Utknęła jego gitara chyba na lotnisku. Gra na Fenderze Jazzmasterze, tak się składa, że też mam tę gitarę. Adam Kiepuszewski napisał do Michała, bo jesteśmy stąd, plus myśmy w ten dzień grali. I tak wieźliśmy sprzęt, więc zgarnąłem tę gitarę z domu i mu pożyczyłem. Przy czym byłem trochę zawiedziony, bo nawet pobiegłem, mimo napiętego planu, zobaczyć na chwilę jego koncert, ale nie zagrał na mojej gitarze, tylko była backupem bodajże.
Hania: Pogadaliście z nim? Mieliście jakiś ciekawy encounter?
Kuba: Nie do końca, on był bardziej skupiony na swoim występie. Spotkaliśmy się z nim tylko przed a potem dopiero po naszym koncercie odebraliśmy gitarę i to już bez kontaktu z nim, więc zamieniliśmy tylko parę słów grzecznościowych.
Hania: Może zapamięta, że istniał taki polski zespół balkon.
Michał: Myślę, że on nawet nie słyszał tej nazwy.
Kuba: Mógł ją usłyszeć, ale wątpię, że zanotował.
Hania: Ah ci zagraniczni muzycy, w ogóle niezainteresowani polską muzyką.
Kuba: My się też nie interesujemy zagraniczną.
Michał: W ogóle nie słyszeliśmy o żadnym zespole, który jest spoza polski.
Kuba: Właśnie tylko Polska Polska!
Hania: A propos, czego słuchaliście wczoraj albo dzisiaj?
Kuba: Mam teraz fazę na utwór, który przypadkowo usłyszeliśmy w Trójce, jadąc na sobotni koncert i to jest Snarky Puppy - It Stays With You.
[https://www.youtube.com/watch?v=uimrG1JdBww&list=RDuimrG1JdBww&start_radio=1 - Snarky Puppy “It Stays With You”]
Michał: Ja ostatnio mam fazę na piosenkę Scissors Sisters - It Can’t Come Quickly Enough. Oni byli popularni w Wielkiej Brytanii jak byłem dzieckiem i tam mieszkałem. Bardzo mi się podobała, ale nigdy nie wiedziałem: kto to jest ani jak się nazywa. Parę dni temu pojawiła mi się na instagramie rolka, gdzie stoi koń blondyn, bardzo poważny, smutny, melancholijny we mgle brytyjskiej w górach. Tam gra ta piosenka. To było dla mnie bardzo poruszające, bo empatyzowałem z tym koniem i w końcu byłem w stanie poznać tę piosenkę po tylu latach. Jakoś jest to dla mnie naprawdę przepiękne.
[https://www.youtube.com/watch?v=tT70wO4H-Rw&list=RDtT70wO4H-Rw&start_radio=1 - Scissors Sisters “It Can’t Come Quickly Enough”]
Jeszcze dużo słucham YHWH Nailgun, czyli tak jak jest zapisane imię boga w żydowskiej biblii (Jahwe). Wróciłem też do Black Country New Road - Ants from up there.
Na koniec rozmawialiśmy o wielkich przygotowaniach do koncertu BCNR w polsce w 2021 z Isaaciem Woodem i rozczarowaniu, ponieważ został odwołany a wraz z nim reszta trasy. Prawdopodobnie w momencie odejścia wokalisty. Wspominaliśmy też o kilku dostępnych w internecie filmikach z Isaaciem jak np. on skateujący kiedyś w blond włosach albo wywiad z nim, Tyler Hyde, Edem O’Brienem z Radiohead i Kim Gordon z Sonic Youth.
[https://www.youtube.com/watch?v=e0XnfyIOcOc - wywiad z Isaaciem Woodem, Tyler Hyde, Edem O’Brienem i Kim Gordon]
balkon nauczył mnie, by skupić się znowu bardziej na rysowaniu w sobie wizji i emocji związanych z muzyką niż tylko na tworzeniu sieci referencji między zespołami.
Mam nadzieję, że Michał nie odejdzie z zespołu w połowie trasy, jak już balkon będzie sławny na cały świat, i że Krzysiek wrócił bezpiecznie z kosmicznej eskapady.
Dzięki śliczne Michał, Kuba, Krzysiek za rozmowę.
Zespół balkon to:
Kuba Buczek - bas
Michał Białas - gitara, wokal
Krzysiek Sroka - perkusja
Rozmowę poprowadziła - Hania Iwińska
Rok 2025 przyniósł grupie wiele koncertowych sukcesów.
21 sierpnia zagrali na festiwalu Fama w Świnoujściu, gdzie zdobyli aż 3 nagrody. Nagrodę im. Andrzeja Jakóbca w kategorii muzyka, nagrodę specjalną Music Week Poland i nagrodę specjalną Radia 357. Zagrali także na festiwalu Great September w Łodzi i wystąpili w Katowicach na OFF-Festival.
Ten rok owocował również w ich pierwszą długo grającą płytę ,,Parter” i teledysk do jednego z jej utworów ,,Um tetterette kalarepum”.
Hania: Z czyjej inicjatywy powstał balkon? w jakich okolicznościach?
Kuba: balkon powstał z mojej inicjatywy jako chęć rozpoczęcia grania w zespole z gitarami i perkusją, bo wcześniej grałem w projektach bardziej electro-synthowych.
[https://bukowicz.bandcamp.com/track/dyskomfort-w-g-owie - link do electro-synthowego projektu Kuby “Bukowicz”]
Wrzuciłem ogłoszenie na śląską grupę i napisałem, że szukam ludzi do grania muzyki inspirowanej kapelami około brexitcorowymi typu Idles, Dry Cleaning, Squid. Możliwe, że byłem wtedy świeżo po koncercie Squid na Offie (2022). Mam wrażenie, że Śląsk mocno stoi metalem i bluesem, nie miałem wielkiej nadziei, ale Michał się zgłosił.Zaczęliśmy sobie pykać, potem mieliśmy epizod z perkusistką i na dłużej do nas dołączył perkusista Marcin. Z nim zrobiliśmy część materiału, ale ostateczne kompozycje na albumie są nagrane z Krzyśkiem.
Michał: Jedyne nagranie z Marcinem to Wielki Hochsztapler.
[https://www.youtube.com/watch?v=u3FMmmYd-S4 - link do teledysku piosenki Wielki Hochsztapler]
Hania: Czy kojarzycie film pseudo-dokumentalny o wymyślonym zespole ,,This is Spinal Tap” (1984)?
Kuba i Michał: Tak, kojarzę.
Hania: Tam różne rzeczy się działy z perkusistami, też ich trochę było.
Krzysiek: Aa, Faktycznie widziałem.
Kuba: Perkusiści mają to do siebie, że się z nimi różne rzeczy dzieją.Krzysiek: A czy był przypadek porwania przez UFO?
Hania: Pewnie w Ameryce gdzieś. Mam nadzieję, że tobie się to nie przytrafi przez śląskich kosmitów.
Krzysiek: Czasem myślę o tym, czy mnie na przykład gdzieś śledzą hehe.
Michał: Śląscy kosmici... ja już bym go porwał, bo jestem śląskim kosmitą. Pochodzę z Sosnowca, mieszkam na Śląsku, ale nie jestem Ślązakiem.
Kuba: Myślę, że z tymi kosmitami to zależy, co się zażyje.
Krzysiek: Stary... zależy, co mówisz. Jak za dużo wiesz, to oni cię porywają. Jezus na przykład.
Hania: Jezus grał na perkusji?
Krzysiek: Nie, ale porwało go też UFO, tylko o tym się nie mówi.
Hania: Jakie byście powiedzieli o sobie, że pełnicie role w zespole?
Kuba: Ja jestem zespołowym tatą.
Michał: Zgadzam się, zgadzam się.
Krzysiu: Jaaa bez kitu, absolutnie.
Kuba: Mam dwoje 22-letnich dzieci. Zdolne są, ale leniwe. Śmieję się trochę, bo o mnie tak rodzice mówili. Tak naprawdę myślę, że mógłbym skończyć zdanie na tym, że są zdolne.
Hania: Czy przeglądacie czasem rate your music?
Michał: Nigdy nie lubiłem tej strony, miałem okropną awersję do tego. Potem się dowiedziałem, że balkon już na tym jest. Od tego czasu sprawdzam codziennie i czuję się jak największy frajer. Bardzo mi z tym źle.
Hania: Jak się czujesz z tym, że wasz album Parter trafił do tagu Pigfuck?
Michał: Nie wiedziałem, że taki gatunek w ogóle istnieje, totalnie tego nie czuję. Jedyne co mi się tam zgadzało to “edgy lyricsm”.
[https://rateyourmusic.com/release/album/balkon/parter/ - Parter na rateyourmusic.com]
Hania: A jednak na samej górze Pigfuck jest Big Black, z którym może nie jesteście bezpośrednio brzmieniowo związani, ale słyszałam, że nagrywaliście w Zamiostudio Parter w stylu Albiniego. Wysyłaliście do Kuby Korzeniowskiego dema z preferowanym brzmieniem czy wypracowaliście je przy nagrywaniu?
Michał: Demówki w naszym przypadku były dosyć prowizorycznie nagrywane, więc ciężko coś z nich wykrzesać. Mieliśmy początkowy szkic brzmienia, jakie chcieliśmy osiągnąć poprzez inspiracje, które wysyłaliśmy Korzeniowskiemu. Na pewno było tam In Utero Nirvany i Tweez od Slint. Oba albumy nagrane przez Albiniego. Znalazło się tam też Fugazi, Schlagenheim black midi i zespół Jesień.
Kuba: Łącznie u Kuby nagrywaliśmy 4 razy jakiś materiał. Niestety 18 naszych kawałków z pierwszych nagrywek jeszcze z Marcinem było w sorcie zaginionych materiałów z Zamio. Trzeba było je nagrać jeszcze raz. Po czym okazało się, że nie jesteśmy zadowoleni z poziomu muzycznego na tym albumie. Z wyjątkiem Wielkiego Hochsztaplera.
Hania: To jesteście chyba dosyć krytyczni wobec siebie?
Michał: Eeeeee eeeeee nie wiem, wobec siebie może nie do końca.
Kuba: Myślę, że tak odpowiednio, żeby po prostu wstydu nie było.
Hania: W dawnym wywiadzie z wami słyszałam, jak Michał zaczął opowiadać o ideologii balkonu, ale zostało to ucięte, pamiętasz pełną jej wersję?
Michał: Trochę tam zmyślałem, więc nie pamiętam już zupełnie nic z tego.
Kuba: Istnieje taka ideologia, ale jest ona modyfikowana przy każdym wywiadzie.
Hania: Jaka jest obecna?
Michał: Stała część tego jest taka, że mieszkanie z balkonem w bloku to mały prestiż. Chcemy, żeby nasza muzyka nie była super elegancka czy jak nowo-deweloperka, ale żeby wyróżniała się jako coś ludzkiego, prawdziwego.
[Na tym etapie rozmowy straciliśmy łącze z Krzysztofem, który z auta został zabrany prawdopodobnie przez śląskie UFO. Uraczył nas na pożegnanie tylko swoim ostatnim ,,Hehyhe” w reakcji na słowa ,,nowo-deweloperka’’.]
Hania: Czuję, że parter i balkon to właśnie brzmienie waszych piosenek. Startują z parteru, tak jakby ludzie się szykowali do skoku w pogo, jest cisza przed burzą, a potem się to wszystko pięknie rozwija i wznosi do góry na balkon.
Kuba: Myślę, że niektóre fragmenty naszej muzyki są monumentalne, więc zgadzam się. Plus ten monumentalizm jest trochę jak blok z wielkiej płyty. Zakorzeniony mocno w polskości, mimo że czerpie głównie z zagranicznych inspiracji.
Hania: Czy to jest trochę jak z Myslovitz i polish-britpop?
Michał i Kuba: Noo...
Michał: To my gramy pol-exitowego-brexita.
Hania: Jakie jest źródło waszej teatralności w muzyce?
Michał: Nie uważam, że jesteśmy jacyś bardzo teatralni, ale słyszałem to wiele razy. Wydaje mi się, że to kwestia tego, że są to bardzo emocjonalne kawałki pokazywane w dosyć bezpośredni sposób. Czuję też, że wszyscy mocno przeżywamy tę muzykę. Może to być odebrane jako teatralne, ale z naszej strony jest zupełnie szczere.
Kuba: Mam wrażenie, że ludzie mogą mylić tę ekstrawagancję i pewną abstrakcyjność z teatralnością.Hania: Czyli ta ekspresja to prawdziwe, intensywne emocje płynące ze środeczka.
Kuba: Tak. Myślę, że ciężko mówić tutaj o jakiejś kreacji. Czuję, że to jest jednak mocno nasze.
Hania: Czy twoje teksty Michał są introspektywne? Czy może odzywają się tam podmioty stworzone na potrzebę piosenek?
Michał: Nie wiem, czy nazwałbym to introspektywnym, chociaż są oparte na moich przeżyciach. Zdarza mi się tworzyć podmioty, które są karykaturami moich gorszych lub lepszych cech. Jestem wtedy w stanie stworzyć opowieść, która nie jest moimi rzeczywistymi przeżyciami, ale są to ekstremy tego, co moje emocje mogą wymyślić.
Hania: Tworzysz osobowości mające twoje wyolbrzymione cechy i dajesz im wchodzić w interakcje ze sobą? Czy jesteś ty, który z nimi obcuje?
Michał: Raczej wczuwam się w tę postać i piszę z jej perspektywy.
Hania: Czy uważacie, że wasza twórczość jest edgy?
Kuba: Niektóre fragmenty jej tak, jednak nie staramy się o to.
Michał: Edgy mi się kojarzy z czymś, co jest na siłę mroczne a myślę, że nigdy nie mieliśmy takiej intencji. Nie chcieliśmy nigdy brzmieć w jakiś poważny, mroczny sposób, po prostu gramy to, co gramy i jak nam się spodoba to rozwijamy. Z tekstami też nie mam tak, że chcę specjalnie napisać coś, co będzie mrozić krew w żyłach. Zapisuję to, co mi przyjdzie do głowy i potem to recytuję, śpiewam.
Hania: Co najgorszego kradnie balkon z Republiki i Sonic Youth? Mieliście taki opis gdzieś na social mediach.
Michał: A kto wie. Ten opis był po to, żeby zwracał uwagę.
Kuba: Najbardziej w balkonie edgy jest chyba ten opis.
Michał: Myślę, że z Republiki we wcześniejszym balkonie trochę przesadzona maniera wokalna. Po prostu kocham Republikę i chciałem o niej wspomnieć, bo to najwspanialszy polski zespół.
Hania: Jaki masz ulubiony ich album?
Michał: Składanka 82-85 jest oczywiście genialna, ale z takich płyt studyjnych to Nieustanne Tango.
Hania: Ja odbieram ten album za dosyć teatralny. Jest jak przedstawienie, którego trzeba doświadczyć od początku do końca.
Michał: Też tak mam.
Hania: Czyli jednak jest jakaś teatralna inspiracja?...
Kuba: Może raczej faza, która była u Ciechowskiego zawsze praktycznie i u Michała też chyba występuje.
Hania: Tydzień temu (kiedy rozmawialiśmy) wyszedł teledysk do piosenki Um tetterette kalarepum. O czym dla was jest tekst refrenu?
Michał: Nie lubię takich rzeczy zdradzać. Jest jakiś bardzo konkretny obraz, który mam w głowie. Pierwszy wers tego refrenu jest zwykle pomijany, a według mnie jest najbardziej kluczowy do zrozumienia całej jego reszty, ale nie będę mówił wprost co i jak.
Hania: Czy wizja na teledysk Maksa Machaja ściera się z waszą wizualną wizją Um tetterette?
Michał: Zupełnie szczerze mówiąc, to chyba nie. Co nie znaczy, że nam się nie podoba ten teledysk. Nie jest to cokolwiek, co sobie wyobrażałem pisząc tą piosenkę. Ogólnie jestem fanem teledysków odłączonych od znaczenia piosenki, uważam, że takie są najlepsze.
Kuba: Myślę, że akurat mocno trafił z abstrakcyjnością tego klipu do numeru, bo jest on abstrakcyjny zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Ostatecznie uważam, że pasuje, ale też bym sobie nie wyobraził go w ten sposób.
Hania: Czyli rozumiem, że wasze wizje pozostaną sekretem?
Michał: Zobaczymy, bo planujemy kolejny teledysk, który myślę, że będzie bardziej kierowany naszymi wizjami.
[https://www.youtube.com/watch?v=GTUky_79Suk - link do teledysku do piosenki Um tetterette kalarepum]
Hania: Z rzeczy niepowiązanych z niczym mam na koniec 2 pytania. Jak to się stało, że MJ Lenderman pożyczył od was gitarę na Offie?
Kuba: Utknęła jego gitara chyba na lotnisku. Gra na Fenderze Jazzmasterze, tak się składa, że też mam tę gitarę. Adam Kiepuszewski napisał do Michała, bo jesteśmy stąd, plus myśmy w ten dzień grali. I tak wieźliśmy sprzęt, więc zgarnąłem tę gitarę z domu i mu pożyczyłem. Przy czym byłem trochę zawiedziony, bo nawet pobiegłem, mimo napiętego planu, zobaczyć na chwilę jego koncert, ale nie zagrał na mojej gitarze, tylko była backupem bodajże.
Hania: Pogadaliście z nim? Mieliście jakiś ciekawy encounter?
Kuba: Nie do końca, on był bardziej skupiony na swoim występie. Spotkaliśmy się z nim tylko przed a potem dopiero po naszym koncercie odebraliśmy gitarę i to już bez kontaktu z nim, więc zamieniliśmy tylko parę słów grzecznościowych.
Hania: Może zapamięta, że istniał taki polski zespół balkon.
Michał: Myślę, że on nawet nie słyszał tej nazwy.
Kuba: Mógł ją usłyszeć, ale wątpię, że zanotował.
Hania: Ah ci zagraniczni muzycy, w ogóle niezainteresowani polską muzyką.
Kuba: My się też nie interesujemy zagraniczną.
Michał: W ogóle nie słyszeliśmy o żadnym zespole, który jest spoza polski.
Kuba: Właśnie tylko Polska Polska!
Hania: A propos, czego słuchaliście wczoraj albo dzisiaj?
Kuba: Mam teraz fazę na utwór, który przypadkowo usłyszeliśmy w Trójce, jadąc na sobotni koncert i to jest Snarky Puppy - It Stays With You.
[https://www.youtube.com/watch?v=uimrG1JdBww&list=RDuimrG1JdBww&start_radio=1 - Snarky Puppy “It Stays With You”]
Michał: Ja ostatnio mam fazę na piosenkę Scissors Sisters - It Can’t Come Quickly Enough. Oni byli popularni w Wielkiej Brytanii jak byłem dzieckiem i tam mieszkałem. Bardzo mi się podobała, ale nigdy nie wiedziałem: kto to jest ani jak się nazywa. Parę dni temu pojawiła mi się na instagramie rolka, gdzie stoi koń blondyn, bardzo poważny, smutny, melancholijny we mgle brytyjskiej w górach. Tam gra ta piosenka. To było dla mnie bardzo poruszające, bo empatyzowałem z tym koniem i w końcu byłem w stanie poznać tę piosenkę po tylu latach. Jakoś jest to dla mnie naprawdę przepiękne.
[https://www.youtube.com/watch?v=tT70wO4H-Rw&list=RDtT70wO4H-Rw&start_radio=1 - Scissors Sisters “It Can’t Come Quickly Enough”]
Jeszcze dużo słucham YHWH Nailgun, czyli tak jak jest zapisane imię boga w żydowskiej biblii (Jahwe). Wróciłem też do Black Country New Road - Ants from up there.
Na koniec rozmawialiśmy o wielkich przygotowaniach do koncertu BCNR w polsce w 2021 z Isaaciem Woodem i rozczarowaniu, ponieważ został odwołany a wraz z nim reszta trasy. Prawdopodobnie w momencie odejścia wokalisty. Wspominaliśmy też o kilku dostępnych w internecie filmikach z Isaaciem jak np. on skateujący kiedyś w blond włosach albo wywiad z nim, Tyler Hyde, Edem O’Brienem z Radiohead i Kim Gordon z Sonic Youth.
[https://www.youtube.com/watch?v=e0XnfyIOcOc - wywiad z Isaaciem Woodem, Tyler Hyde, Edem O’Brienem i Kim Gordon]
balkon nauczył mnie, by skupić się znowu bardziej na rysowaniu w sobie wizji i emocji związanych z muzyką niż tylko na tworzeniu sieci referencji między zespołami.
Mam nadzieję, że Michał nie odejdzie z zespołu w połowie trasy, jak już balkon będzie sławny na cały świat, i że Krzysiek wrócił bezpiecznie z kosmicznej eskapady.
Dzięki śliczne Michał, Kuba, Krzysiek za rozmowę.