Kiedy odór przeszkadza w podróży. Co warto wiedzieć?
KATEGORIA:
28 czerwca 2026 roku. Tego dnia w wielu miejscach w Polsce zanotowano rekordowe temperatury w ciągu dnia. To najgorszy moment na daleką podróż autokarem, ale to nie wysokie temperatury były problem dla podróżujących. Klimatyzacja i zaciemniane szyby chroniły przed upałem w wystarczającym stopniu. Problemem był smród.
Tuż po wejściu do autokaru, dwie podróżujące wspólnie pasażerki zajęły miejsca w przedniej części pojazdu, na górnym pokładzie. Ucieszyły się ogromnie z faktu, że klimatyzacja działa bez zarzutu i że wielka szyba autokaru jest chroniona przed wysoką temperaturą. Jednak ich radość nie trwała długo. Nie minęło 5 minut, gdy nagle poczuły gryzący odór ludzkiego potu. Ostra woń nieumytego ciała połączona z fetorem brudnych skarpet i tanich butów sportowych związana była z pasażerem, który zajął miejsce tuż za nimi. To nie był pasażer na gapę. Miał ważny bilet, dokument tożsamości, nie był agresywny i nie zachowywał się głośno. Jedyną udręką dla pasażerów autokaru był jego brak higieny osobistej.
Co zrobić w takiej sytuacji? Czy smród pasażera może być powodem wyproszenia takiej osoby z autokaru? W praktyce sam nieprzyjemny zapach nie zawsze będzie wystarczającą podstawą do odmowy przewozu. Jeżeli jednak zapach jest na tyle intensywny, że uniemożliwia innym normalne korzystanie z przejazdu, a pasażer odmawia zmiany miejsca lub zastosowania się do poleceń obsługi, przewoźnik może uznać takie zachowanie za naruszające regulamin.
W regulaminie usług przewozowych PKS S.A. w Poznaniu z dnia 1.03.2026 r. znajdziemy pkt. 7 d): „Przewoźnik nie dopuszcza do przewozu i ma prawo - korzystając w razie potrzeby z pomocy organów porządkowych - usunąć z autobusu, lub z obiektu dworcowego, osoby: znajdujące się w stanie, który z różnych względów może być uciążliwy lub niebezpieczny dla otoczenia.”
W przypadku PKP Intercity regulamin nie jest tak precyzyjny. W punkcie 448 b) „Regulaminu przewozu pociągami” z dnia 1 czerwca 2026 roku, czytamy: „mogą być usunięte osoby, które są uciążliwe dla innych podróżnych, jeśli nie narusza to zasad współżycia społecznego”. Jak należy interpretować ten zapis? Zgodnie z odpowiedzią udzieloną przez Centrum Obsługi Klientów tego przewoźnika: „wskazany zapis
należy interpretować z uwzględnieniem konkretnych okoliczności danego przypadku.”
Czytamy dalej, że „możliwe jest usunięcie z pociągu osoby uznanej za uciążliwą dla innych podróżnych, jednak nie w każdej sytuacji. Sam fakt, że pasażer jest zaniedbany lub ma brudne ubranie, nie stanowi wystarczającej podstawy do odmowy przewozu czy usunięcia go z pociągu.
Jest jednak, ale: „jeżeli stopień zaniedbania higieny jest na tyle znaczący, że w sposób obiektywny utrudnia podróż innym pasażerom, (np. bardzo intensywnego odoru), osoba taka może zostać uznana za uciążliwą dla współpodróżnych. W takiej sytuacji kierownik pociągu może podjąć decyzję o usunięciu pasażera z pociągu, pod warunkiem że decyzja ta jest proporcjonalna do zaistniałych okoliczności oraz nie narusza zasad współżycia społecznego.” Przewoźnik również podkreśla, że „każdy przypadek podlega indywidualnej ocenie, z uwzględnieniem zarówno komfortu i bezpieczeństwa pozostałych podróżnych, jak i poszanowania godności osoby, której sytuacja dotyczy.”
Jak się sprawa zakończyła w przypadku naszych pasażerek? Kierowca skorzystał z przysługującego mu prawa, zgodnie z regulaminem tego konkretnego przewoźnika, tj. odmówił „przewozu osoby, która w znacznym stopniu narusza dobre samopoczucie pasażerów”. Po skargach podróżujących wezwał służby graniczne, które wyprosiły kłopotliwego pasażera. W ten sposób udręka osób podróżujących na górnej platformie dobiegła końca.
Dla osób z dużą wrażliwością społeczną, to zawsze jest duży dylemat, co robić w takich sytuacjach. Warto pamiętać, że każda osoba kupująca bilet akceptuje regulamin przewoźnika. Z jednej strony oznacza to, że przysługują jej konkretne prawa, z drugiej zaś jest zobowiązana do przestrzegania obowiązków pasażera, w tym o dbanie o podstawowe zasady higieny. Jak wielu przewoźników zaznacza, sprawa podlega indywidualnej ocenie. Jedno jest pewne - mamy prawo zgłaszać każdą sytuację, która w znacznym stopniu narusza nie tylko nasze dobre samopoczucie, ale również pozostałych pasażerów.
Bezpiecznych i spokojnych wakacyjnych podróży!
autorka: Iwona Płowaś-Korus
Tuż po wejściu do autokaru, dwie podróżujące wspólnie pasażerki zajęły miejsca w przedniej części pojazdu, na górnym pokładzie. Ucieszyły się ogromnie z faktu, że klimatyzacja działa bez zarzutu i że wielka szyba autokaru jest chroniona przed wysoką temperaturą. Jednak ich radość nie trwała długo. Nie minęło 5 minut, gdy nagle poczuły gryzący odór ludzkiego potu. Ostra woń nieumytego ciała połączona z fetorem brudnych skarpet i tanich butów sportowych związana była z pasażerem, który zajął miejsce tuż za nimi. To nie był pasażer na gapę. Miał ważny bilet, dokument tożsamości, nie był agresywny i nie zachowywał się głośno. Jedyną udręką dla pasażerów autokaru był jego brak higieny osobistej.
Co zrobić w takiej sytuacji? Czy smród pasażera może być powodem wyproszenia takiej osoby z autokaru? W praktyce sam nieprzyjemny zapach nie zawsze będzie wystarczającą podstawą do odmowy przewozu. Jeżeli jednak zapach jest na tyle intensywny, że uniemożliwia innym normalne korzystanie z przejazdu, a pasażer odmawia zmiany miejsca lub zastosowania się do poleceń obsługi, przewoźnik może uznać takie zachowanie za naruszające regulamin.
W regulaminie usług przewozowych PKS S.A. w Poznaniu z dnia 1.03.2026 r. znajdziemy pkt. 7 d): „Przewoźnik nie dopuszcza do przewozu i ma prawo - korzystając w razie potrzeby z pomocy organów porządkowych - usunąć z autobusu, lub z obiektu dworcowego, osoby: znajdujące się w stanie, który z różnych względów może być uciążliwy lub niebezpieczny dla otoczenia.”
W przypadku PKP Intercity regulamin nie jest tak precyzyjny. W punkcie 448 b) „Regulaminu przewozu pociągami” z dnia 1 czerwca 2026 roku, czytamy: „mogą być usunięte osoby, które są uciążliwe dla innych podróżnych, jeśli nie narusza to zasad współżycia społecznego”. Jak należy interpretować ten zapis? Zgodnie z odpowiedzią udzieloną przez Centrum Obsługi Klientów tego przewoźnika: „wskazany zapis
należy interpretować z uwzględnieniem konkretnych okoliczności danego przypadku.”
Czytamy dalej, że „możliwe jest usunięcie z pociągu osoby uznanej za uciążliwą dla innych podróżnych, jednak nie w każdej sytuacji. Sam fakt, że pasażer jest zaniedbany lub ma brudne ubranie, nie stanowi wystarczającej podstawy do odmowy przewozu czy usunięcia go z pociągu.
Jest jednak, ale: „jeżeli stopień zaniedbania higieny jest na tyle znaczący, że w sposób obiektywny utrudnia podróż innym pasażerom, (np. bardzo intensywnego odoru), osoba taka może zostać uznana za uciążliwą dla współpodróżnych. W takiej sytuacji kierownik pociągu może podjąć decyzję o usunięciu pasażera z pociągu, pod warunkiem że decyzja ta jest proporcjonalna do zaistniałych okoliczności oraz nie narusza zasad współżycia społecznego.” Przewoźnik również podkreśla, że „każdy przypadek podlega indywidualnej ocenie, z uwzględnieniem zarówno komfortu i bezpieczeństwa pozostałych podróżnych, jak i poszanowania godności osoby, której sytuacja dotyczy.”
Jak się sprawa zakończyła w przypadku naszych pasażerek? Kierowca skorzystał z przysługującego mu prawa, zgodnie z regulaminem tego konkretnego przewoźnika, tj. odmówił „przewozu osoby, która w znacznym stopniu narusza dobre samopoczucie pasażerów”. Po skargach podróżujących wezwał służby graniczne, które wyprosiły kłopotliwego pasażera. W ten sposób udręka osób podróżujących na górnej platformie dobiegła końca.
Dla osób z dużą wrażliwością społeczną, to zawsze jest duży dylemat, co robić w takich sytuacjach. Warto pamiętać, że każda osoba kupująca bilet akceptuje regulamin przewoźnika. Z jednej strony oznacza to, że przysługują jej konkretne prawa, z drugiej zaś jest zobowiązana do przestrzegania obowiązków pasażera, w tym o dbanie o podstawowe zasady higieny. Jak wielu przewoźników zaznacza, sprawa podlega indywidualnej ocenie. Jedno jest pewne - mamy prawo zgłaszać każdą sytuację, która w znacznym stopniu narusza nie tylko nasze dobre samopoczucie, ale również pozostałych pasażerów.
Bezpiecznych i spokojnych wakacyjnych podróży!
autorka: Iwona Płowaś-Korus