George Best - diabeł, który spadł z nieba
KATEGORIA: Sport
W wieku 22 lat zdobył Złotą Piłkę, by kilka lat później zacząć tułaczkę po świecie, gdzie był cieniem samego siebie. Był również "piątym beatlesem" i jedną z pierwszych gwiazd sportowych, o których mówiło się nie tylko za sprawą boiskowych wyczynów. Jednak dla kibiców Manchesteru United był po prostu najlepszy. Swoje życie opisywał z humorem oraz bólem.
Na ulicach Belfastu
George Best urodził się w 1946 r. w Belfaście. Tam się wychowywał i stawiał pierwsze kroki jako piłkarz. Dzieciństwo miał takie jak inne dzieciaki w Zjednoczonym Królestwie, które urodziły się po wojnie. Dzieciństwo wspominał bardzo dobrze - beztroskie, pełne gier i zabaw. Był wychowany w duchu protestantyzmu, jednak uczył się w katolickiej szkole. Dla niego najważniejsza była piłka i koledzy z podwórka. Jako młody chłopiec często oglądał mecze w telewizji u swojego sąsiada. Wtedy jego ulubionym klubem było Wolverhampton Wanderers.
Czerwony diabeł
Jako 15-latek został zauważony przez skautów Manchesteru United. Pobyt w tym mieście był krótki i wrócił do domu. Przy drugiej próbie ambicje młodego gracza zwyciężyły. Przez pewien czas trenował tylko z zespołem. Dopiero po zmianach prawnych mógł występować w meczach i szybko stał się zawodnikiem pierwszego składu. Pierwszą bramkę zdobył już w swoim drugim spotkaniu przeciwko West Bromwich Albion. W debiutanckim sezonie (1963/1964) zdobył krajowe mistrzostwo. Best w Manchesterze zasmakował wielkiego futbolu, miasta tętniącego życiem (w porównaniu do cichego Belfastu) i sławy. Potrafiący świetnie dryblować, grać głową, kreować oraz wykańczać akcje, stał się idolem kibiców United. Mistrzostwo Anglii zdobył jeszcze raz, a także dołożył dwie Tarcze Wspólnoty i Puchar Mistrzów. W finale rozgrywanym na Wembley w 1968 r. pomógł swoim kolegom wygrać z Benficą 4:1 – strzelił jedną z bramek w meczu. W tym samym roku zdobył Złotą Piłkę. Był to jego najlepszy okres w karierze - w 55 spotkaniach zdobył 32 bramki. Razem z Denisem Lawem i Bobbym Charltonem tworzył najlepszy atak na świecie. Gdy wydawało się, że Best ma przed sobą cały świat, to na przeszkodzie stanęły problemy z alkoholem. Alkoholizm zaczął się rozwijać ,co wpłynęło na relacje z trenerem Mattem Busbym, który początkowo tolerował ekscesy zawodnika, jednak wiedział że nie zbawi piłkarza. Nałóg stał się najważniejszą rzeczą w życiu Irlandczyka.
Upadek z piłkarskiego nieba
Problemy z alkoholem przestały być tolerowane przez kierownictwo United i Best musiał szukać swojego szczęścia w innych klubach. W wieku 29 lat pożegnał się z Manchesterem. Późniejsze drużyny zmieniał jak rękawiczki. Często zrywano z nim kontrakt ze względu na jego alkoholizm i niesubordynację. W niektórych klubach podpisywał umowę obejmującą kilka spotkań. Mimo to kibice i tak przychodzili, żeby go zobaczyć w akcji. Grał w RPA (Jewish Guild), niższych ligach angielskich (Stockport County i Fulham) i Irlandii (Cork Celtic). Był zawodnikiem amerykańskich klubów, gdzie grał z przyszłym trenerem Lecha Poznań czy reprezentacji Polski - Franciszkiem Smudą. W Stanach mógł się cieszyć z goli jak oraz nagród dla najlepszego pomocnika. Po epizodzie w Ameryce wrócił do Wielkiej Brytanii (Hibernians). W Szkocji nie udało mu się uratować klubu przed spadkiem z Premier Division, po czym wrócił do USA. W Stanach, jak sam przyznawał, był anonimowy. W amerykańskiej lidze potrafił nawiązać do lepszej formy, jednak mało kto zwracał uwagę na tą dyscyplinę. Później nie było lepiej - zdobywca Złotej Piłki grał w Hong Kongu, trzecim poziomie rozgrywkowym w Anglii (Bournemouth), Irlandii Północnej oraz w Australii. W 1988 r. zakończył karierę, a na jego ostatnim meczu byli Matt Busby, Jimmy Murphy i Bob Bishop - trenerzy i skaut, którzy odkryli talent Besta oraz dali mu szansę w Manchesterze United.
W kadrze
Dla Irlandii Północnej zagrał 37 razy oraz strzelił 9 bramek. Nie zagrał nigdy na Mistrzostwach Świata i Europy. Irlandia Północna grała na Mundialu w 1982 r., jednak Best nie dostał powołania.
Problemy poza boiskiem
George Best nie był jedynym członkiem rodziny, który cierpiał na alkoholizm. Jego matka również nadużywała: nastąpiło to, gdy jej syn był już dorosły. Przez nadużywanie alkoholu rozpadły się oba małżeństwa piłkarza. Jego druga żona wspominała, że Best znęcał się nad nią. Zarzuty o napaść pojawiły się już w latach 70. W procesie sądowym został uniewinniony. Za jazdę pod wpływem trafił do więzienia na 3 miesiące. Niesławny był jego występ w telewizji BBC, kiedy to był w stanie dużego upojenia. Nic nie było w stanie mu pomóc np. kuracje, odwyki i wszycie środka Antabuse. Ostrzegał swojego jedynego syna przed uzależnieniem od alkoholu.
Nie umierajcie tak jak ja
W 2002 r. przeszedł przeszczep wątroby. Wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu. Znalazł pracę jako trener młodzieży w Portsmouth. Niestety znowu wrócił do nałogu - został przyłapany w jednym z barów jak spożywa drinki. Na początku lutego 2004 r. dostał 20-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Jesienią 2005 r. trafił do szpitala w ciężkim stanie .Jego organizm był poważnie osłabiony. 20 listopada zdjęcie schorowanego na żółtaczkę obiegło świat. George Best wiedział, że jego dni są policzone i zaledwie 5 dni
później zmarł. Przyczyną śmierci była infekcja płuc, niewydolność organów oraz marskość wątroby.
Wydałem dużo pieniędzy na wódę, babki i szybkie samochody - resztę po prostu roztrwoniłem - George Best.
Na ulicach Belfastu
George Best urodził się w 1946 r. w Belfaście. Tam się wychowywał i stawiał pierwsze kroki jako piłkarz. Dzieciństwo miał takie jak inne dzieciaki w Zjednoczonym Królestwie, które urodziły się po wojnie. Dzieciństwo wspominał bardzo dobrze - beztroskie, pełne gier i zabaw. Był wychowany w duchu protestantyzmu, jednak uczył się w katolickiej szkole. Dla niego najważniejsza była piłka i koledzy z podwórka. Jako młody chłopiec często oglądał mecze w telewizji u swojego sąsiada. Wtedy jego ulubionym klubem było Wolverhampton Wanderers.
Czerwony diabeł
Jako 15-latek został zauważony przez skautów Manchesteru United. Pobyt w tym mieście był krótki i wrócił do domu. Przy drugiej próbie ambicje młodego gracza zwyciężyły. Przez pewien czas trenował tylko z zespołem. Dopiero po zmianach prawnych mógł występować w meczach i szybko stał się zawodnikiem pierwszego składu. Pierwszą bramkę zdobył już w swoim drugim spotkaniu przeciwko West Bromwich Albion. W debiutanckim sezonie (1963/1964) zdobył krajowe mistrzostwo. Best w Manchesterze zasmakował wielkiego futbolu, miasta tętniącego życiem (w porównaniu do cichego Belfastu) i sławy. Potrafiący świetnie dryblować, grać głową, kreować oraz wykańczać akcje, stał się idolem kibiców United. Mistrzostwo Anglii zdobył jeszcze raz, a także dołożył dwie Tarcze Wspólnoty i Puchar Mistrzów. W finale rozgrywanym na Wembley w 1968 r. pomógł swoim kolegom wygrać z Benficą 4:1 – strzelił jedną z bramek w meczu. W tym samym roku zdobył Złotą Piłkę. Był to jego najlepszy okres w karierze - w 55 spotkaniach zdobył 32 bramki. Razem z Denisem Lawem i Bobbym Charltonem tworzył najlepszy atak na świecie. Gdy wydawało się, że Best ma przed sobą cały świat, to na przeszkodzie stanęły problemy z alkoholem. Alkoholizm zaczął się rozwijać ,co wpłynęło na relacje z trenerem Mattem Busbym, który początkowo tolerował ekscesy zawodnika, jednak wiedział że nie zbawi piłkarza. Nałóg stał się najważniejszą rzeczą w życiu Irlandczyka.
Upadek z piłkarskiego nieba
Problemy z alkoholem przestały być tolerowane przez kierownictwo United i Best musiał szukać swojego szczęścia w innych klubach. W wieku 29 lat pożegnał się z Manchesterem. Późniejsze drużyny zmieniał jak rękawiczki. Często zrywano z nim kontrakt ze względu na jego alkoholizm i niesubordynację. W niektórych klubach podpisywał umowę obejmującą kilka spotkań. Mimo to kibice i tak przychodzili, żeby go zobaczyć w akcji. Grał w RPA (Jewish Guild), niższych ligach angielskich (Stockport County i Fulham) i Irlandii (Cork Celtic). Był zawodnikiem amerykańskich klubów, gdzie grał z przyszłym trenerem Lecha Poznań czy reprezentacji Polski - Franciszkiem Smudą. W Stanach mógł się cieszyć z goli jak oraz nagród dla najlepszego pomocnika. Po epizodzie w Ameryce wrócił do Wielkiej Brytanii (Hibernians). W Szkocji nie udało mu się uratować klubu przed spadkiem z Premier Division, po czym wrócił do USA. W Stanach, jak sam przyznawał, był anonimowy. W amerykańskiej lidze potrafił nawiązać do lepszej formy, jednak mało kto zwracał uwagę na tą dyscyplinę. Później nie było lepiej - zdobywca Złotej Piłki grał w Hong Kongu, trzecim poziomie rozgrywkowym w Anglii (Bournemouth), Irlandii Północnej oraz w Australii. W 1988 r. zakończył karierę, a na jego ostatnim meczu byli Matt Busby, Jimmy Murphy i Bob Bishop - trenerzy i skaut, którzy odkryli talent Besta oraz dali mu szansę w Manchesterze United.
W kadrze
Dla Irlandii Północnej zagrał 37 razy oraz strzelił 9 bramek. Nie zagrał nigdy na Mistrzostwach Świata i Europy. Irlandia Północna grała na Mundialu w 1982 r., jednak Best nie dostał powołania.
Problemy poza boiskiem
George Best nie był jedynym członkiem rodziny, który cierpiał na alkoholizm. Jego matka również nadużywała: nastąpiło to, gdy jej syn był już dorosły. Przez nadużywanie alkoholu rozpadły się oba małżeństwa piłkarza. Jego druga żona wspominała, że Best znęcał się nad nią. Zarzuty o napaść pojawiły się już w latach 70. W procesie sądowym został uniewinniony. Za jazdę pod wpływem trafił do więzienia na 3 miesiące. Niesławny był jego występ w telewizji BBC, kiedy to był w stanie dużego upojenia. Nic nie było w stanie mu pomóc np. kuracje, odwyki i wszycie środka Antabuse. Ostrzegał swojego jedynego syna przed uzależnieniem od alkoholu.
Nie umierajcie tak jak ja
W 2002 r. przeszedł przeszczep wątroby. Wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu. Znalazł pracę jako trener młodzieży w Portsmouth. Niestety znowu wrócił do nałogu - został przyłapany w jednym z barów jak spożywa drinki. Na początku lutego 2004 r. dostał 20-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Jesienią 2005 r. trafił do szpitala w ciężkim stanie .Jego organizm był poważnie osłabiony. 20 listopada zdjęcie schorowanego na żółtaczkę obiegło świat. George Best wiedział, że jego dni są policzone i zaledwie 5 dni
później zmarł. Przyczyną śmierci była infekcja płuc, niewydolność organów oraz marskość wątroby.
Wydałem dużo pieniędzy na wódę, babki i szybkie samochody - resztę po prostu roztrwoniłem - George Best.
Jan Wlekliński